Kilka tygodni temu postanowiłam wypowiedzieć walkę cellulitowi. Co prawda, nie jest to u mnie na tyle wielki problem, żeby spędzał mi sen z powiek, ale mimo wszystko często towarzyszy mi uczucie dyskomfortu z powodu dość widocznie nierównej skóry zwłaszcza na tylnej stronie ud. Najlepszym, choć nie najłatwiejszym, sposobem na pozbycie się pomarańczowej skórki są oczywiście ćwiczenia i właściwa dieta, ale ja niestety jestem wstrętnym leniwcem, szczególnie zimą, więc stwierdziłam, że najpierw spróbuję zadziałać od zewnątrz intensywnym masażem. A nóż widelec...
Z czeluści kosmetyczki wygrzebałam masażer, który kupiłam dawno, dawno temu w niemieckim The Body Shop, kiedy blogowanie nawet jeszcze nie przechodziło mi przez myśl. Wtedy chęć do masowania szybko mi przeszła, ale tym razem postanowiłam zacisnąć zęby i sprawdzić, czy po ok. 4 tygodniach regularnego stosowania pojawią się jakieś efekty. W końcu wiosna zbliża się wielkimi krokami, a potem to już lato tuż, tuż, więc trzeba się wziąć za siebie. Masaż postanowiłam wykonywać raz dziennie przy pomocy suchego olejku z TBS podłużnymi ruchami od kolana w górę.
Po dwóch tygodniach zaczęłam dostrzegać minimalne zmiany, ale za bardzo nie chciało mi się wierzyć, że to już... Na poznańskim spotkaniu blogerek prawie z nieba mi spadły gifty od marki Pat and Rub. W moim woreczku znalazł się Drenujący Olej do użycia podczas i po kąpieli, który służy właśnie do masażu i ma właściwości antycellulitowe, napinające i wygładzające, oraz Balsam wyszczuplający i zwalczający cellulit z serii NaturAktiv, który hamuje powstawanie komórek tłuszczowych, wygładza cellulit, napina skórę i ujędrnia. W ten sposób wzbogaciłam swoją kurację: rano zaczęłam wcierać balsam, a wieczorem kontynuowałam masaże, ale tym razem przy użyciu rzeczonego olejku.
Kompozycja:
Olej konopny* - ma silne działanie odżywcze, regeneracyjne i przeciwstarzeniowe; wpływa na zwiększoną przepuszczalność naskórka i wykazuje zdolność głębokiej penetracji tkanek, jest doskonałym nośnikiem substancji naprawczych i odmładzających, jak ekstrakty roślinne i olejki eteryczne
Squalane* – doskonale odbudowuje warstwę lipidową
Oliwa z oliwek* – wzmacnia naturalny płaszcz wodno-lipidowy skóry, koi podrażnienia
Olej winogronowy* – wykazuje działanie przeciwrodnikowe, hamując proces starzenia skóry, działa przeciwzapalnie i kojąco
Naturalna witamina E* – ma działanie przeciwrodnikowe oraz chroni przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych
Olejek geraniowy* – ma właściwości drenujące, zwalczające cellulit
Olejek z trawy cytrynowej* – wygładza i oczyszcza
Olejek rozmarynowy* – pobudza, tonizuje, stymuluje
Olejek miętowy* – koi i chroni
*Surowce naturalne z certyfikatem ekologicznym
INCI:
Caprylic/Capric Triglyceride, Olea Europaea Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Isopropyl Myristate, Squalene, Cannabis Sativa Seed Oil, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Rosmarinus Officinalis ( Rosemary) Leaf Oil, Pelargonum Graveolens Oil, Oleum Menthae piperitae, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citronellol, Geraniol, Citral, Limonene
Kompozycja:
Olejki pieprzowy i lemongrasowy, wyciąg z kardamonu* - poprawiają krążenie w skórze, ułatwiają przenikanie substancji aktywnych
Olej konopny* - ma zdolność głębokiej penetracji tkanek, jest doskonałym nośnikiem substancji aktywnych
Woda z zielonej herbaty* - działa antyoksydacyjnie, antyzapalnie i łagodząco; stymuluje regenerację i podziały komórkowe
Wyciąg z miłorzębu* - ujędrnia
Wyciąg ze skrzypu* - wzmacnia tkankę łączną
Masło awokado* - nawilża, odżywia, łagodzi
Kwas hialuronowy*- silnie nawilża
Naturalna witamina E* - wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
Inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające*
*surowce z certyfikatem ekologicznym
INCI:
Aqua, Camelia Sinensis Leaf Water, Decyl Cocoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Cannabis Sativa Seed Oil, Glycerin, Sphacelaria Scoparia Extract, Gingko Biloba Leaf Extract, Equisetum Arvense Extract, Laminaria Digitata Extract, Lotus Maritinus Extract, Persea Gratissima Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Glyceryl Stearate SE, Betaine, Cetearyl Glucoside, Stearic Acid, Elettania Cardamonum Seed Extract, Sodium Phytate, Xanthan Gum, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Sodium Hyaluronate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Piper Nigrum Seed Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool
Zawsze byłam zdania, że pozbycie się cellulitu nie może być "easy" i że te wszystkie preparaty i masaże to jedynie pic na wodę, fotomontaż, ale po 3 tygodniach codziennego katowania moich ud masażami i mazidłami ku mojemu prawdziwemu zaskoczeniu mogę stwierdzić, że pozbyłam się problemu. Skóra jest niesamowicie wygładzona, nierówności i zagłębienia wskazujące na nierównomierny rozkład tkanki tłuszczowej zniknęły, uda wreszcie wyglądają tak jak powinny, a ja psychicznie czuję się o niebo lepiej. Oczywiście kurację mam zamiar stosować dalej, co by efekt nie zniknął :))).
Ponadto, myślę, że i bez tych, jakby nie było dość drogich, mazideł udałoby mi się wygrać tę walkę, choć pewnie cały proces trwałby trochę dłużej. Przepisem do sukcesu jest bez wątpienia systematyczność. Nie można też zbytnio oszczędzać swoich ud podczas masażu i początkowo trzeba się nawet liczyć z siniakami ;). Efekt i samozadowolenie jednak wszystko rekompensują.
Mam jeszcze straszną ochotę wypróbować chińskie bańki, które podobno również czynią cuda. Znacie może? Jeśli tak, dajcie znać, czy warto :).


