Lubicie zapach kawy ze śmietanką o poranku? Woń lodów waniliowych z bitą śmietaną przyprawia Was o dreszcz rozkoszy? Lubicie cudowne zapachy w wannie i pod prysznicem? A co gdyby można było połączyć obie te przyjemności? Kawa ze śmietanką w wannie lub wanilia pod prysznicem? Wydaje się niemożliwe? A jednak! :)
Olejki do kąpieli i pod prysznic naszej rodzinnej marki Joanna Naturia to moje ostatnie zapachowe odkrycie. Natknęłam się na nie kiedyś przypadkiem w Schleckerze, zdążyłam je wtedy jedynie powąchać, nie miałam czasu na zakupy, ale od tej chwili cały czas chodziły mi po głowie. Ku mojej radości znalazłam je ostatnio w Superpharmie. Półka uginała się pod ciężarem żeli w pormocyjnej cenie 4,99 zł + 200 ml gratis. Nie mogłam przejść obojętnie! ;))).
![]() |
| zdjęcia: www.joanna.pl |
Kosmetyk ma postać dwufazowego olejku, który przed użyciem należy oczywiście wstrząsnąć. Nie zauważyłam jakiś cudownych właściwości pielęgnacyjnych, ale wychodzę z założenia, że zadaniem tego typu produktów jest po prostu umycie naszej skóry, nie zaś jej dogłębne nawilżenie. Olejek dość dobrze się pieni, choć nieco mniej niż klasyczny żel pod prysznic. Jest również dość mało wydajny, co moim zdaniem wynika przede wszystkim z rzadkiej konsystencji (bez myjki lub gąbki raczej trudno się nim umyć). Małą wydajność jestem jednak w stanie przeboleć przy niskiej cenie i co najważniejsze OBŁĘDNYM zapachu, dla którego w pierwszej kolejności kupiłam ten kosmetyk. Wersja kawowa pachnie kropka w kropkę jak mrożona kawa z bitą śmietaną, wersja waniliowa natomiast niczym autentyczne lody waniliowe. Niesamowita przyjemność dla ciała i nosa, która - co najważniejsze - nie idzie w biodra ;).

