Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozdanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozdanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Nieśmiała kamera Dove - wyniki

9.08.2013 zakończył się konkurs "Nieśmiała kamera Dove" i najwyższy czas ogłosić zwycięzców :)

Zestawy kosmetyków wraz z bransoletką wędrują do:

1. Klaudynkabe

2. Anita B.

3. nika 88


Gratuluję dziewczyny i proszę Was o kontakt na adres mizzvintage@o2.pl



piątek, 19 lipca 2013

Nieśmiała kamera Dove (konkurs/rozdanie)

Kilka dni temu w ramach kampanii Dove "Odkryj w sobie piękno", o której wspominałam już jakiś czas temu (KLIK i KLIK), ukazał się nowy filmik reklamowy "Nieśmiała kamera Dove". Tym razem marka podjęła problem z pozoru błahy, a jednak po chwili zastanowienia niesamowicie prawdziwy, mianowicie badania wykazały, że aż 77% kobiet wstydzi się aparatu fotograficznego i jest skrępowanych, kiedy robi się im zdjęcie, ponieważ nie czują, że są wystarczająco ładne/piękne/fotogeniczne.


Znacie to uczucie? Ile razy zdarzyło się Wam kasować zdjęcie lub prosić kogoś o jego usunięcie, bo nie byłyście zadowolone ze swojej miny/postawy/ogólnego wyglądu? Mi zdarzyło się to co najmniej kilkakrotnie! Smutna prawda jest taka, że dla siebie samych jesteśmy najczęściej najsurowszymi sędziami i dostrzegamy głównie własne mankamenty, które nierzadko uchodzą uwadze innych. Z pomocą swojej kampanii reklamowej Dove chce zmienić podejście kobiet do postrzegania własnego wyglądu, ponieważ każda z nas powinna czuć się na tyle pewna siebie, by uśmiechać się do zdjęć i nie spoglądać na nie wyłącznie krytycznym okiem.

UWAGA KONKURS!

Dla 3 czytelniczek bloga, które odpowiedzą na pytanie "Czy bycie sobą oznacza bycie piękną?" i uzasadnią swoją odpowiedź, Dove przygotowało 3 zestawy kosmetyków wraz z bransoletką ze zdjęcia poniżej. Aby wziąć udział w konkursie musisz być publicznym obserwatorem bloga i zostawić komentarz z odpowiedzią pod tym postem. Zwyciężą autorki najciekawszych komentarzy. Czekamy na Wasze zgłoszenia  do 9 sierpnia 2013 r. 


Jestem bardzo ciekawa zarówno Waszych odpowiedzi jak i opinii na temat samego filmiku i kampanii :))).



środa, 3 lipca 2013

Wygraj dermokosmetyki Cetaphil!

Daaawno nie było u mnie żadnego konkursu, więc dzisiaj przychodzę do Was z jednym, w którym do wygrania jest zestaw dermokosmetyków Cetaphil, w skład którego wchodzą: 

 Balsam do twarzy i ciała Cetaphil MD Dermoprotektor

 Emulsja micelarna Cetaphil EM Do mycia

 Krem nawilżający Cetaphil PS Lipoaktywny 

 Krem intensywnie nawilżający Cetaphil DA Ultra 


O właściwościach poszczególnych produktów możecie poczytać TUTAJ.
Pełna recenzja z mojej strony będzie miała miejsce pod koniec lipca, a tymczasem...

Co trzeba zrobić, by wziąć udział w losowaniu? 

1. Być publicznym obserwatorem mojego bloga i zostawić pod niniejszym postem komentarz z odpowiedzią na pytanie "Dlaczego sądzisz, że kosmetyki Cetaphil byłyby odpowiednie dla Ciebie?" (+1 los)

2. W komentarzu należy zostawić również adres e-mail, pod którym będę mogła się z Tobą skontaktować  w razie wygranej oraz ewentualną informację na temat dodatkowych losów

3. Polubić profil Mizz Vintage bloguje na Facebook`u i zgłosić swój udział pod tym postem >>>KLIK<<< (+1 los)

4. Zamieścić wpis na twitterze z linkiem do posta oraz moim nickiem @xMizzVintage (tylko wtedy post będzie dla mnie widoczny) (+1 los) 

Zgłoszenia możecie nadsyłać do 28 lipca 2013 r.

Zachęcam do spróbowania szczęścia :)




niedziela, 23 grudnia 2012

Świąteczno-noworoczny upominek

Ostatnio Labolatorium dr Irena Eris obdarowało mnie taką ilością kosmetyków, że na ich solidne testy nie starczyłby mi cały następny rok. W związku z tym chciałabym się nimi z Wami podzielić, a że w paczce znalazł się pięknie zapakowany, idealny na prezent zestaw, wybór padł właśnie na niego :).


W skład zestawu wchodzą:

- Lirene krem nawilżająco-przeciwrodnikowy Aqua Cristal na dzień
- Lirene krem intensywnie nawilżający Aqua Cristal na noc
- Lirene płyn micelarny Aqua Cristal
- kolczyki

Aby wziąć udział w rozdaniu należy:

- być publicznym obserwatorem mojego bloga
- żeby nie było nudno, zostawić pod tym postem komentarz z odpowiedzią na pytanie: "Jakie jest Twoje noworoczne postanowienie?" :)))

Rozdanie potrwa do 31.12.2012 r. do północy. Ogłoszenie wyników nastąpi najprawdopodobniej (w zależności od samopoczuciowych okoliczności ;)) 1.01.2013 r.

Ze swojej strony życzę Wam zdrowych i radosnych Świąt, pełnych relaksu i odpoczynku, i niech się spełnią Wasze najskrytsze marzenia!

Wykapany Mikołaj :D



środa, 27 czerwca 2012

Panowie w czapeczkach proszą Panie...

Panowie zdążyli w międzyczasie zapuścić wąsa :D

roxi (110 Sandy Matt)
oraz
tuhaniahh (130 Beige Matt)

...o pilny kontakt mailowy na adres mizzvintage@o2.pl...

...w celu pozyskania danych o swoim przyszłym miejscu zamieszkania.

;)))



wtorek, 19 czerwca 2012

Oddam w dobre ręce :)

Zapowiadałam, że będę miała do oddania dwa podkłady Under Twenty Anti! Acne. Jeśli chciałybyście wypróbować naprawdę niezły produkt, o którym pisałam >>>>tutaj<<<<, zostawcie komentarz pod tą notką wyrażający chęć wzięcia udziału w rozdaniu. Na zgłoszenia czekam do niedzieli 24.06 do godz. 23:59.

Do oddania: 110 Sandy Matt (od lewej) i 130 Beige Matt (od prawej)

Do oddania mam dwóch "panów" w czapeczkach ;))). Zaznaczam, że kolory nie są dla bladziochów. Zaznaczcie proszę w komentarzu, którym odcieniem jesteście zainteresowane. Opakowania zostały otwarte celem sprawdzenia koloru.

Od lewej: 110 Sandy Matt, 120 Natural Matt, 130 Beige Matt
Zainteresowane przygarnięciem jednego z "panów" pod swoje skrzydła? :)))


sobota, 7 kwietnia 2012

Na zajączka ;)

Obiecałam, że przed Świętami wylosuję osobę, która otrzyma ode mnie fluid Pharmaceris. 

Tadam tadam...

Produkt wędruje do...


Gratuluję i poproszę o adres do wysyłki na maila mizzvintage@o2.pl

Przy okazji życzę Wam dziewczyny spokojnej Wielkanocy, słodkiego obżarstwa i mokrego Dyngusa! Mam nadzieję, że jutro wyjrzy słońce! Niech moc kurczaków będzie z Wami :)))







niedziela, 26 lutego 2012

Poszukiwany, poszukiwana!

Jako że w dalszym ciągu jedna z dziewczyn, które wygrały w ostatnim rozdaniu, nie zgłosiła się do mnie z adresem, a ja nie zamierzam nikogo namierzać na siłę, postanowiłam rozlosować nagrodę (zestaw próbek) jeszcze raz.


Tym razem poszukiwanym/poszukiwaną jest Agu :)))). Bardzo proszę, abyś przesłała mi swój adres na e-mail mizzvintage@o2.pl. Mam nadzieję, że tym razem nagroda trafi w ręce szczęśliwej zwyciężczyni :))).


poniedziałek, 20 lutego 2012

Pozytywne wyniki ;)

Nadszedł czas na wyniki pozytywnego "włosowego" rozdania ;). W pierwszej kolejności chciałam Wam podziękować za liczny udział i Wasze pozytywne komentarze. W stosunku do siebie jesteśmy najczęściej najbardziej krytyczne, dlatego cieszy mnie, że każda z Was potrafiła znaleźć w swoich włosach jakąś pozytywną cechę. Jeśli ja miałabym określić, za co lubię swoje włosy, to byłby to zdecydowanie ich kolor, o który pyta mnie niemalże każda fryzjerka. Rozpiera mnie straszna duma, kiedy mogę im powiedzieć: "Nie farbuję" :D Ale do rzeczy...


Przechodząc do wyłonienia zwycięzców, chciałabym wyróżnić dwie osoby, których komentarze mnie
urzekły. Są to sauria80 i Joanna, Uważam, że dziewczynom należy się wyróżnienie za wyobraźnię i ogromny polot pisarski. Postanowiłam nagrodzić również Anikę, bo jej komentarz wydał mi się tak inny od wszystkich (zachęcam do odszukania komentarzy pod właściwym postem). 

Zdecydowałam, że dziewczyny otrzymają nagrody poza losowaniem (zestawy 2 maseczek). Mam nadzieję, że nikt nie będzie głośno protestował przeciwko takiemu rozstrzygnięciu konkursu. W końcu to tylko zabawa :).

Pozostałe 2 zwyciężczynie zostały wybrane na drodze losowania i są to:
 
Aguteńka (zestaw 2 maseczek)

carolciaaa (zestaw próbek)

Zwyciężczyniom gratuluję i poproszę o maile z adresami na mizzvintage@o2.pl

Pozostałym życzę wielu pozytywnych myśli nie tylko w kwestii włosów :)))



poniedziałek, 13 lutego 2012

Wielka niewiadoma + rozdanie

Odżywkę Aloes WAX testuję już bez mała dwa miesiące i w dalszym ciągu nie mam o niej wyrobionego zdania. Nie wiem, czy świadczy to o produkcie dobrze, czy źle. Chyba po prostu pielęgnacja włosów nie jest moim priorytetem i męczą mnie maski, które trzeba nakładać na głowę na dłużej niż chwilę, owijać termicznym czepkiem i później spłukiwać. Rano zdecydowanie szkoda mi czasu na takie zabiegi, najczęściej odżywka bez spłukiwania to maksimum, na które mogę sobie pozwolić. Nie znaczy to jednak, że nie mam ochoty od czasu do czasu zafundować włosom porządnej kuracji.Tylko czy odżywka WAX jest w stanie taką kurację mi zapewnić? Otóż... nie wiem.


Dochodzę do wniosku, że nie jestem obiektem właściwym do testów. Włosy mam raczej nieproblematyczne pod względem pielęgnacji, często je ścinam, w związku z czym w przeciągu 5 tygodni pomiędzy jedną a drugą wizytą u fryzjera codzienne suszenie, czy prostowanie nie jest w stanie im zaszkodzić. Powiem krótko: po dobrych kilku tygodniach stosowania maski (mniej więcej raz na 7 dni) nie zauważyłam większej zmiany w kondycji włosów, nie wspominając już o ewentualnych spektakularnych efektach w postaci wzmocnienia struktury włosa itp. itd. Produkt przeznaczony jest specjalnie do włosów przetłuszczających się, ale i tu nie dostrzegłam ani zmiany na plus, ani na minus. Po prostu jedna wielka niewiadoma...

***********************************************************************************************************************

Jako że sama nie do końca jestem w stanie umiejętnie ocenić ten produkt, chciałabym umożliwić Wam testy na własną rękę.



Mam do rozdania 5 zestawów produktów pielęgnacyjnych do włosów marki Pilomax: 4 zestawy, w skład których wchodzą 2 maski (Aloes WAX do włosów przetłuszczających się oraz Kamille WAX do włosów jasnych o pojemności 70 g) oraz 1 zestaw próbek, w skład którego wchodzą saszetki Aloes WAX (3 x 30ml), saszetki Kamille WAX (3 x 10 ml) oraz szampon Henna WAX (3 x 7 ml). Jeśli chciałybyście wygrać, któryś z zestawów, zostawcie do 19.02 do godz. 23:59 pod tym postem komentarz z odpowiedzią na pytanie: "Co lubisz w swoich włosaęch?" Nie stawiam żadnych dodatkowych wymagań, wszystkich chętnych zapraszam do zabawy :))).

Produkty zostały przesłane mi przez firmę Pilomax, za co serdecznie dziękuję. Jednocześnie informuję, iż w żaden sposób fakt nie miał wpływu na treść powyższej recenzji.

poniedziałek, 5 września 2011

Czy wygra wydra?

Pamiętacie jeszcze pana Yapę i jego program "Czy wygra wydra"? Jako dziecko zawsze chciałam w nim wziąć udział :D. Kto nie jest taki "wiekowy" jak ja i nie miał przyjemności poznać pana Yapy, niech sobie zgoogluje. Bez wątpienia jest to niezwykle kolorowa osobistość ;))).

Przechodząc jednak do sedna mojego wywodu, cieszę się niezmiernie, że to ja miałam dzisiaj możliwość zabawić się w pana Yapę i wybrać trzy zwyciężczynie mojego rozdania, ogłoszonego z okazji osiągnięcia przez blog okrągłej liczby 1000 obserwatorów.

Nie trzymam Was już dłużej w napięciu - czas na konkrety!




Nagroda nr 1...
wędruje do...

Nagroda nr 2...
wędruje do...

Nagroda nr 3
wędruje do...

Gratuluję zwyciężczyniom i czekam na Wasze adresy. Pozostałym serdecznie dziękuję za udział w konkursie. Komentarzy było multum i trochę mi zajęło, zanim zdołałam to wszystko ogarnąć, niemniej jednak miałam przy tym prawdziwą frajdę i mam nadzieję, że Wy też :))).



Pozdrawiam ciepło!




sobota, 6 sierpnia 2011

1000! :)))

Dokładnie wczoraj liczba obserwatorów na blogu przekroczyła okrągły 1000! Nawet nie wiecie, jak się cieszę, bo jest to wreszcie dobra okazja do świętowania i rozdawania prezentów :))). Nigdy nie sądziłam, że w zaledwie rok uda mi się zdobyć tylu czytelników i jednocześnie czerpać tak wiele frajdy z pisania i interakcji z Wami. Dziękuję Wam baaaaardzo!!! :)))

Z tej okazji przygotowałam dla Was drobny upominek, którego sponsorem jest (co by uniknąć niedomówień) mój własny portfel ;))).


Chcecie wiedzieć, co kryje w sobie ta ekologiczna torebka? Uchylę Wam rąbka tajemnicy, a nawet więcej niż rąbka... ;))).

W skład nagrody wchodzą:
- 2 x 2 maseczki Merz Spezial
- 3 x lakiery p2 w modnych kolorach
- 1 x szminka p2 w odcieniu Sunset Boulevard (nude)
- 2 x sole do kąpieli Kneipp
- 1 x balsam do ciała Balea z letniej LE o zapachu frozen rhabarber


Ale, ale... to jeszcze nie koniec. AsianStore, oficjalny dystrybutor kosmetyków Lioele w Polsce, również postanowił ufundować dla Was upominki. Do wygrania są dwa zestawy azjatyckich kosmetyków.

W skład zestawu nr 1 wchodzą:
- 1 x Lioele Natural Mineral Powder
- 1 x miniaturka kremu BB Lioele Beyond The Solution
- 1 x miniaturka kremu BB Lioele Water Drop


W skład zestawu nr 2 wchodzą:
- 1 x Lioele Perfect Essence Mask SET (5 maseczek)
- 1 x miniaturka kremu BB Lioele Beyond The Solution
- 1 x miniaturka kremu BB Lioele Water Drop

Dziękuję serdecznie AsianStore za ufundowanie upominków. 
Nagrody do zwycięzców powędrują bezpośrednio ze sklepu.

www.asianstore.pl
 
Kilka słów o zasadach:

1. Musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga.
2. Musisz zostawić komentarz pod tym postem z informacją, że bierzesz udział w rozdaniu oraz nickiem, pod którym obserwujesz bloga. Możesz zostawić swój adres e-mail, bez wątpienia ułatwi mi to kontakt z Tobą w razie wygranej, nie jest to jednak konieczne.

Dodatkowy los możesz uzyskać za:

1. Zamieszczenie na swoim blogu notki o rozdaniu wraz z linkiem do mojego bloga
2. Umieszczenie mojego bloga w blogrollu
3. Umieszczenie informacji o rozdaniu na twitterze lub facebooku (konieczny link lub tag @xMizzVintage) 


Uwagi dodatkowe:

1. Całe zgłoszenie (wraz z informacją o dodatkowych losach oraz niezbędnymi linkami) musisz zamieścić w jednym komentarzu.
2. Nie oszukuj. Wszystkie linki zostaną przeze mnie zweryfikowane. Nieuczciwość oznacza dyskwalifikację.
3. Rozdanie trwa dokładnie 4 tygodnie do 3 września do północy.


Mam nadzieję, że nagrody uznacie za atrakcyjne i że razem ze mną zechcecie świętować okrągłą liczbę czytelników. Dobrej zabawy i powodzenia!!! :)))))

piątek, 27 maja 2011

Wielka paka!

Jakiś czas temu otrzymałam paczkę, której rozmiary przeszły moje najśmielsze oczekiwania! Poszczególne osobniki, które do mnie przywędrowały, musiały ustawić się grzecznie w dwóch rządkach na podłodze, co by zmieścić się na grupowym zdjęciu ;))).


Przywędrowały do mnie:

- Kojący balsam do pielęgnacji ciała
- Krem nawilżający                
- Krem pod oczy                     
- Łagodny żel do higieny intymnej z ekstraktem z nagietka
- Łagodny żel do mycia twarzy
- Egzotyczny żel pod prysznic - mango & marakuja
- Kaszmirowy balsam do ciała - mango & marakuja
- Masło do p. ciała - Wanilia &czekolada 
- Maska modelująco - napinająca /LIFTING 24h/
- Krem napinający  /NAWILŻANIE 24h/
- Krem nawilżający /HYDROBALANS 24h/
- Krem rodzinny pielęgnacyjno - ochronny

- Płyn odstraszający owady - komary, kleszcze, meszki
- Repelent- Żel  odstraszający owady - komary, kleszcze, meszki
- Żel łagodzący skutki ukąszeń owadów

Hojnym ofiarodawcą, jak widać na załączonym obrazku, jest polska firma FLOS-LEK. Przyznam szczerze, że do tej pory nie miałam styczności z produktami tej marki, tym bardziej więc cieszę się na dłuuuugie tygodnie testów :)))).

Produktów jest tyle, że w manię testowania chciałabym zaangażować również jedną z Was. Jeśli masz ochotę przetestować dwa kremy do twarzy (Naturalne Piękno Hydrobalans 24 h oraz Lifting Błyskawiczny Nawilżanie 24 h) i opublikować ich recenzję na moim blogu, wystarczy, że zostawisz pod tym postem komentarz, w którym napiszesz, dlaczego sądzisz, że te produkty są dla Ciebie. Warunkiem wzięcia udziału w zabawie jest bycie publicznym obserwatorem tego bloga oraz zobowiązanie się do napisania recenzji (wcale nie musisz mieć swojego bloga!). Na Wasze zgłoszenia czekam do soboty 4 czerwca 2011 r. do godz. 23:59.


Testowałyście już produkty FLOS-LEK? Które z nich należą do Waszych ulubieńców? Ciekawa jestem również, co sądzicie o polskim przemyśle kosmetycznym. Czy nasze polskie marki mają szansę konkurować z zagranicznymi? Czego Wam brakuje w polskich kosmetykach? A może nasze rodzime produkty mają coś, czego nie mają ich odpowiedniki zza zachodniej granicy? Podzielcie się spostrzeżeniami :)))

Dziękuję firmie FLOS-LEK za udostępnienie mi powyższych produktów!

niedziela, 15 maja 2011

Lakiery wędrują do...

Bardzo proszę o kontakt na adres mailowy mizzvintage@o2.pl w celu podania danych adresowych :)))

Gratuluję i mam nadzieję, że trzech osobników znalazło dobry dom :D


P.S. Jeśli osoba wybrana nie zgłosi się do mnie w przeciągu 3 dni, wylosuję kolejnego zwycięzcę.

wtorek, 10 maja 2011

ick-factor!

Czasami bywa tak, że kosmetyk kolorowy, który urzeka nas w opakowaniu, zupełnie nie sprawdza się w praktyce i nie chodzi tu wcale o to, że jest kiepskiej jakości, ale bardziej o fakt, że zupełnie do nas nie pasuje. Tak było u mnie w przypadku lakierów essence z limitowanej edycji I love Berlin! Kto czyta mojego bloga już trochę, wie, że uwielbiam to miasto. Obok limitki nie mogłam więc przejść obojętnie, mimo iż kolory nie do końca były "moje". Jedyne, co mi się tak naprawdę spodobało, to lakiery do paznokci. "Takie ładne odcienie będą w sam raz na wiosnę/lato" - myślałam sobie. Wiosna nadeszła, pomalowałam paznokcie i... efekt wydał mi się bardzo "ick", czyli po prostu "ble" i "fuj".

Po lewej: Green Grass, po prawej: Buddy Bear
Zupełnie nie leżą mi te odcienie, ani jeden, ani drugi nie komponuje się z moją skórą, nie mam nawet ubrań, do których mogłabym je nosić. Po raz pierwszy od dawna miałam wrażenie, że źle bym się czuła wychodząc na ulicę z paznokciami w takich kolorach. Turkusowa zieleń i przykurzony niebieski to odcienie zdecydowanie nie dla mnie.
Abstrahując od moich osobistych uprzedzeń do tych kolorów, lakiery są bardzo dobrej jakości. Mają idealną konsystencję, odpowiedniej wielkości pędzelek, świetnie kryją już przy jednej warstwie. Za cenę ok. 6,5 zł to produkt marzenie.

Jako że nie lubię, gdy na półkach zalega mi coś, czego nie używam i używać nie będę, postanowiłam puścić tych dwóch osobników (i jeszcze jedną ich koleżankę, która też mi jakoś nie leży) w szeroki świat. Chętnie oddam te lakiery jednej z Was. Jedyny warunek, jaki musicie spełnić, to być publicznym obserwatorem tego bloga i zostawić komentarz pod tym postem, w którym wyrazicie chęć wzięcia udziału w rozdaniu. W niedzielę 15 maja wylosuję jedną osobą, do której powędruję lakiery z poniższego zdjęcia (każdy z tych lakierów użyty był max. 2 razy):

Catrice Mona Lisa Is Staring Back, essence Green Grass, essence Buddy Bear

poniedziałek, 9 maja 2011

Dobry dzień!

Dziś jest naprawdę dobry dzień! Słonko pięknie świeci nad Poznaniem, temperatura w sam raz, co prawda, siedzę w domu na L4 ze względu na niedawny, w sumie niewielki, ale mimo to dość bolesny, ubytek w moim uzębieniu, ale i zwolnienie ma swoje dobre strony przecież... Można się wyspać, nadrobić zaległości na blogach, no i przede wszystkim odebrać przesyłkę od listonosza bez konieczności biegania na pocztę :D.

Gdyby kogoś to zastanawiało, dwie próbki Peach Sake kupiłam przez pomyłkę ;). Będę miała więcej do wypróbowania :)))

Dzisiaj listonosz przyniósł mi moje pierwsze kremy BB. Tak moje drogie, ciekawość zwyciężyła! Po tylu recenzjach na różnego rodzaju blogach, po prostu nie mogłam dłużej się oprzeć. Poszperałam na allegro i zamówiłam kilka próbek, a dokładniej:

- Skinfood Peach Sake Pore BB Cream w odcieniu Light Beige (2 x 2 ml)
- Skinfood Mushroom BB Cream w odcieniu Natural Skin (1 x 2 ml)
- Missha Perfect Cover BB Cream w odcieniu nr 21 (1 x 1 ml)
- Lioele Triple Solution BB Cream w odcieniu uniwersalnym (1 x 1 ml)

Próbki postanowiłam kupić na polskim allegro, przede wszystkim dlatego że liczyłam na prędką przesyłkę i łatwą możliwość przetestowania poszczególnych odcieni. Saszetki wystarczą mi na jedną aplikację, słoiczki myślę, że na mniej więcej trzy. W sam raz, żeby móc stwierdzić, czy odcień mi pasuje i czy produkt jako tako współgra z moją skórą. Jeśli któryś z kremów spodoba mi się szczególnie, nie omieszkam kupić go na ebay od któregoś ze sprzedawców, których polecała maus (KLIK). Przyznam, że rodzimi sprzedawcy każą płacić sobie za próbki jak za zboże. Nie mam zamiaru tutaj nikomu robić reklamy, w związku z tym, jeśli jesteście zainteresowane zakupem, po prostu wpiszcie odpowiednią frazę w wyszukiwarce. Pamiętajcie, że kupujecie odlewki, nie zaś miniaturowy produkt najczęściej widoczny na zdjęciu. 
Już nie mogę się doczekać pierwszych testów! :))))

Dziś jest dobry dzień z jeszcze jednego powodu ;). Pierwszy raz udało mi się wygrać jedną z nagród w blogowym konkursie u kobiety przed 30 (KLIK) i to na dodatek taką, którą upatrzyłam sobie od samego początku :D. Przez najbliższe 6 miesięcy będę się cieszyć lekturą magazynu InStyle! Do tego otrzymałam jeszcze kod upoważniający mnie do uzyskania darmowej porady na stronie www.wirtualny-stylista.com. Jestem cała w skowronkach :))))).

poniedziałek, 2 maja 2011

Prawie na ostatnią chwilę

Blogerki zasypują blogosferę konkursami, a ja za każdym razem czytam, zaznaczam sobie konkursową notkę czerwoną flagą w Outlooku, a potem w feworze codziennych zajęć, zapominam o tym, że miałam wziąć udział. Dobrze, że dziewczyny przypominają o konkursach w swoich postach i na twitterze, bo inaczej szansa na świetne nagrody przeszłaby mi koło nosa.

Już dawno, dawno temu kobieta przed 30 ogłosiła rewelacyjny konkurs z jeszcze lepszymi nagrodami, który wiąże się z serią publikowanych przez nią postów "dopasowane same ze sobą". Postanowiłam wziąć udział i Was też zachęcam, choć czasu już niewiele (konkurs trwa do 8 maja 2011do godz. 24:00). Po dokładne zasady zapraszam Was na bloga eveleo (aby zostać przekierowanym bezpośrednio do posta konkursowego, wystarczy kliknąć odpowiedni baner po prawej stronie ekranu).

A na zachętę nagrody:

1. Książka "Klasyczna setka, czyli co powinna mieć w szafie każda kobieta z klasą" autorstwa Niny Garcia
2. 40% rabat na zakupy w sklepie internetowym HannaStyle
3. Półroczna prenumerata czasopisma Pani lub InStyle (do wyboru)






Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć sobie powodzenia ;P

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...