Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avene. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 maja 2012

Majowy "kot w worku" ;)))

I znowu minął kolejny miesiąc... Kolejne pudełka GlossyBox zaczynają wyznaczać mi upływ czasu, ale jednocześnie sprawiają ogromną radość. Zawartość majowego boxa może nie powaliła mnie na kolana, bo ponownie składa się głównie z pielęgnacji, ale mimo wszystko czuję się jak najbardziej ukontentowana i nie żałuję wydanych pieniędzy :))). Nie będę się rozpisywać, niech przemówią obrazy ;))).

Ze wszystkich produktów najbardziej ucieszyły mnie kremy do rąk i stóp L'OCCITANE, o których słyszałam naprawdę wiele, ale nigdy do tej pory nie miałam okazji wypróbować. Ciekawi mnie również suchy szampon RENE FURTERER, zwłaszcza że cena za pełnowymiarowy produkt po prostu zwala z nóg. Żel z AVENE ma idealną pojemność, zbliża się lato, czas wyjazdów, więc opakowanie jak znalazł na podróż, no i produkt też niczego sobie. Po raz kolejny w pudełku znalazł się krem marki LIERAC. Ostatni zdążyłam już zużyć, z chęcią więc sięgnę po następny, tym bardziej że ma właściwości rozświetlające. Chyba najmniejszy szał to peeling do ciała DERMIKA, ale tylko z tego względu że ja po prostu nie mam cierpliwości do tego typu kosmetyków.

Podsumowując, jestem zadowolona, a to oznacza, że zatrzymam subskrypcję na kolejny miesiąc. A Was majowe GB zadowoliło, czy może raczej rozczarowało? Dajcie znać, co sądzicie :))).


wtorek, 15 lutego 2011

Dawno, dawno temu...

...jedna z czytelniczek prosiła mnie o recenzję kremu TriAcneal z Avene. Zużyłam już niemalże całą tubkę, w związku z czym mogę pokusić się o recenzję.

Na zakup skusiłam się po bardzo przychylnej i wnikliwej recenzji Kasi prowadzącej kanał na YT MakijazeKasiD, która polecała TriAcneal (cena: ok. 60 zł) nie tylko jako specyfik przeciwdziałający zmianom trądzikowym, ale również jako kosmetyk przeciwzmarszczkowy, o którym w moim zaawansowanym wieku należałoby już zacząć myśleć ;). Kasia jest dla mnie dużym autorytetem w kwestii pielęgnacji cery. Z czystym sercem mogę polecić jej kanał wszystkim żądnym wiedzy kosmetykomaniaczkom :).

Po krótce, co obiecuje nam producent:
- potrójne uderzenie w trądzik dzięki zawartości trzech aktywnych składników (Efectiose, kwas glikolowy, retinaldehyd + woda termalna Avene)
- zmniejszone ryzyko powstawania blizn potrądzikowych
- nawilżenie
- wygładzenie naskórka
- miękka skóra

zdjęcie: www.avene.com.pl
Moje wrażenia? 
Otóż są one takie sobie... Pierwsze próby aplikacji produktu skończyły się tragicznie. Krem wysuszył mi skórę na wiór. Cerę mam mieszaną, z dużą skłonnością do przetłuszczania się w strefie T, tymczasem po zastosowaniu z twarzy skóra schodziła mi niemalże płatami. Wyleczyłam ją, stosując Cicalfate - również z Avene - który ma silne właściwości regenerujące.
Mimo nieprzyjemnych pierwszych doznań, postanowiłam dać kosmetykowi kolejną szansę. Najwyraźniej skóra zdołała się już przyzwyczaić, gdyż podczas następnych aplikacji obyło się bez przykrych niespodzianek, ale też i bez efektu WOW, na który skrycie liczyłam. Skóra uległa nieznacznej poprawie, zmniejszyła się liczba zaskórników, ale pomimo regularnego stosowania nieproszeni przyjaciele od czasu do czasu potrafili dalej zatruwać mi życie, powierzchnia naskórka uległa wygładzeniu, ale o zminimalizowaniu blizn potrądzikowych moim zdaniem w przypadku tego kremu można zapomnieć. Również nawilżenie pozostawia niestety wiele do życzenia.

Moim zdaniem krem jest bardzo inwazyjny i przeznaczony dla osób zdecydowanie gruboskórnych (warto pamiętać, że powinno się go stosować wieczorem na dokładnie osuszoną skórę, aby kwasy nie weszły w reakcję z wodą i nie spowodowały oparzeń, w dzień natomiast należy stosować kremy z wysokim filtrem!). W moim przypadku o wiele lepsze i bardziej zauważalne efekty dawał Effaclar K z La Roche-Posay, który już wpisałam na listę moich kolejnych zakupów pielęgnacyjnych. Być może u innych TriAcneal działa cuda, u mnie jednak zdecydowanie się nie sprawdził, a szkoda...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...