wtorek, 2 kwietnia 2013

Ręce, ręce Kloss ;)


Przez moje ręce (dosłownie i w przenośni) przewinęło się ostatnio całkiem sporo kremów do rąk, z czego aż trzy marki Lirene: 

- Krem dla zniszczonych dłoni RATUNEK (cena: ok. 8 zł, 50 ml) 
- Krem kuracja dla rąk REGENRACJA (cena: ok. 8 zł, 100 ml) 
- Cytrynowy krem do rąk WYGŁADZENIE (cena: ok. 8 zł, 100 ml) 

Zima zdaje się nie mieć końca, a więc codzienna pielęgnacja dłoni w ochronie przed zgubnym wpływem czynników atmosferycznych takich jak zimno i wiatr to podstawa. Czego oczekuję od kremu do rąk? Ma niwelować uczucie suchych dłoni, łagodzić i odżywiać,  chronić przed pękaniem i pierzchnięciem skóry.
Czy kremy Lirene spełniają te oczekiwania? Jak można wyczytać z opakowań kremy z założenia mają różne przeznaczenie. W najmniejszej tubce kryje się kosmetyk najbardziej odżywczy o 10% zawartości masła shea, który ma za zadanie w krótkim czasie przywrócić naszym dłoniom gładkość i zdrowy wygląd. Krem regenerujący ma odżywiać i odbudowywać zniszczoną skórę dłoni, krem cytrynowy natomiast wygładzać.







Każdy z tych kosmetyków używałam z z mniejszą lub większą przyjemnością. Wszystkie mają praktyczne opakowania z miękkiego plastiku zakończone dozownikiem z klapką, charakteryzuje je dość lekka, szybko wchłaniająca się formuła. Dłonie zostają odżywione, choć stopień tego odżywienia różni się w zależności od kremu. Na szczególne wyróżnienie zasługuje tu bez wątpienia Krem dla zniszczonych dłoni RATUNEK. W okresie najgorszej zimy, kiedy dłonie były szczególnie narażone na działanie niskiej temperatury, jedna aplikacja wystarczyła, by zniknęło nieprzyjemne uczucie suchości i ściągnięcia, a stan nawilżenia skóry unormował się na dłuższy czas. Do tego kremu bez wątpienia będę wracać w trudnych chwilach dla dłoni. 
Dwa pozostałe kremy mają nieco lżejszą formułę i dobrze sprawdzają się w codziennej pielęgnacji, kiedy nasze ręce nie stawiają nam zbyt wielkich wymagań. REGENARACJA to krem dla tych, którzy lubią delikatne, typowo drogeryjne zapachy, krem cytrynowy zadowoli natomiast tych, którzy preferują zapach (nieco chemicznych) cytrusów. Są to całkiem przyzwoite nawilżacze, ale ich działanie jest raczej doraźne. Na tle bardzo bogatej oferty innych marek, a nawet samej marki Lirene, wypadają ostatecznie dość przeciętnie.  

Znacie te kremy? A może macie innych faworytów w tej dziedzinie? 

Produkt został przesłany mi nieodpłatnie do testów. Fakt ten nie miał żadnego wpływu na treść powyższej recenzji.




29 komentarzy:

  1. Chyba nigdy nie mialam kremow z Lirene...moim faworytem jest krem z arnika z YR ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ratunek, wygląda niepozornie, ale naprawdę działa :)

      Usuń
  2. oj tak Ratunek jest najlepszy, smaruję nawet stopy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o stopach nigdy nie pamiętam, nie lubię stóp ;)

      Usuń
  3. moim faworytem jest krem z bielendy w zielonym opakowaniu Collagen idealny na zimowy okres kiedy ogrzewanie daje w kość - lirene jakos tak nie bardzo mi podchodzi nie skusiłam się nigdy na pełne opakowanie - wystarczyło jak podbierałam mamie aby wiedzieć że jest tak o ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ratunek zdecydowanie najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dawno temu miałam jakiś krem lirene, i się nie polubiliśmy. ale teraz stwierdzam, że coś jeszcze wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ratunek będzie chyba najlepszym wyborem :)

      Usuń
  6. Na pewno będę pamiętała o tej małej ratunkowej tubce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomodlę się o systematyczność i dobrą pamięć, bo zawsze zapominam o moich biednych dłoniach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o dłoniach pamiętam, ale stopy...

      Usuń
  8. Mam zapas kremów do rąk, ale jak wykończę to wypróbuję jakiś z Lirene

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam takie zapasy, że końca nie widać... ;)

      Usuń
  9. Mimo, że bardzo lubię się z marką Lirene, to kremów do rąk od nich jeszcze nie miałam. Mam już swoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mimo że mam swoich ulubieńców, jakoś ciągle testuję nowości :)

      Usuń
  10. Lubię kremy do stóp Lirene.. te do rąk jakoś do mnie nie przemawiają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja stopy traktuję po macoszemu i nigdy nie pamiętam, żeby je smarować ;)

      Usuń
  11. Ja zawsze zapominam kremować rąk ;/ muszę w sobie wyrobić ten nawyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja momentami mam tak suche dłonie, że bez kremu do rąk ani rusz:/

      Usuń
  12. Jeszcze nie próbowałam cytrynowego, ale pozostałe są naprawdę świetne i godne polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cytrynowy jest raczej średni, wolę pozostałe ;)

      Usuń
  13. Bardzo się cieszę że w końcu trafiłam na poznański blog :) sama jestem z Poznania i rozpoczęłam pracę nad moim blogiem kosmetycznym miesiąc temu.
    Uzywam tego kremu "wygładzenie" od czasu do czasu, ale jakoś efekt jest dla mnie słabo widoczny, dlatego cały czas poszukuję jakiejś spokojnej przystani w postaci super kremu do rąk. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznańskich blogów jest znacznie więcej, wystarczy przeczytać notkę z ostatniego spotkania wielkopolskich blogerek - jest to skarbnica blogowych adresów ;)

      Usuń
  14. dawno temu zraziłam się do tej firmy i dawno nic od nich nie miałam ;) /E

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma nie jest zła, ale jak każda ma swoje lepsze i gorsze produkty :)

      Usuń
    2. ostatnio słyszę coraz lepsze opinie ich kosmetyków, w najbliższym czasie mam zamiar spróbować ich kremów ;)) /E

      Usuń
  15. Bardzo lubię ten krem RATUNEK.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...