Przez zimę moja cera strasznie poszarzała, do tego stopnia że pewnego dnia aż się przestraszyłam, patrząc na siebie w lustrze. Był to bodziec, żeby zacząć jakoś temu przeciwdziałać. Pogrzebałam w kosmetyczce i znalazłam maseczkę, którą dawno, dawno temu otrzymałam od firmy FLOS-LEK, ale do tej pory jakoś mi się nie składało, żeby jej użyć.
Maska modelująco-napinająca Lifting Błyskawiczny przeznaczona jest do skóry dojrzałej (to już tuż, tuż w moim przypadku :/) z oznakami zmęczenia. Jak sama nazwa wskazuje, ma ona błyskawiczne, ale i trwale napinać skórę twarzy, wspomagać jej metabolizm, oddychanie komórkowe, samoregenerację komórek po stresie itp. itd. (właściwości, o których zapewnia producent, znajdziecie na załączonym obrazku).
Wsmarowałam w siebie żel z saszetki, która oczywiście jest zupełnie niepraktyczna, bo na jedno użycie maski jest zdecydowanie za dużo, do czasu drugiego użycia trudno zaś przechowywać ją w takim opakowaniu. Ku mojemu zdziwieniu efekt naprawdę mnie powalił. Skóra stała się gładka, napięta, błyskawicznie sprawiała wrażenie bardziej wypoczętej. Efekt może nie utrzymał się długotrwale, ale jako pomoc doraźna na polepszenie samopoczucia maska sprawdziła się świetnie. Myślę, że to dobry produkt, kiedy nadarza nam się jakieś wyjście i pomimo zmęczenia chciałybyśmy wyglądać świeżo i promiennie.
Po maskę chętnie sięgnę ponownie, z tym że niestety miałam trudności, żeby znaleźć ją w moich okolicznych drogeriach, dlatego nie jestem w stanie nawet poinformować Was o cenie. Mam nadzieję, że FLOS-LEK popracuje jeszcze nieco nad dystrybucją swoich produktów, bo są one moim zdaniem naprawdę godne uwagi.
A Wy znacie jakieś sposoby na szybkie pozbycie się oznak zmęczenia i odświeżenie cery? Chętnie poczytam :)))











