sobota, 3 marca 2012

TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę


Znowu zostałam zaproszona do zabawy! Tym razem przez 90karotka i BlackAndWhite. Ale fajnie :))) Temat również ciekawy, bo zawsze piszemy, co chciałybyśmy mieć, a tym razem mamy pokazać, co nas nie kręci. Nie powiem, trudno było, ale do roboty!

Zasady :
- napisz, kto Cie otagował i zamieść zasady TAG'u
- zamieść baner TAG'u i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne, bo:
 - maja tańsze odpowiedniki
 -są przereklamowane
 - amatorkom są niepotrzebne
 - bo to sposób na niepotrzebne wydatki...
 ...i krótko wyjaśnij swój wybór
- zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek



1. Pękające lakiery

Chyba nigdy nie zrozumiem panującego trendu na pękacze. Nie podoba mi się ten efekt, moim zdaniem wygląda nieestetycznie i kiczowato. No ale wiadomo... każdemu to, co lubi :))).

2. Tangle Teezer

Kompletnie mnie ta szczota nie kręci, co wynika prawdopodobnie stąd, że mam krótkie włosy i nie wymagają one jakoś szczególnie czesania. Z długimi jednak również nigdy nie miałam problemu, więc tak czy owak dla mnie ten produkt jest "out".

3. Paletki cieni do powiek Dior, Chanel itp. itd.

Nie wiem, może te cienie coś w sobie mają, ale jedyne, co ja w nich dostrzegam to przeciętne kolory, słaba pigmentacja i gigantyczna cena, w związku z tym "Nie, dziękuję!" ;).

4.  Bobbi Brown Shimmerbrick
Pierwsze trzy rzeczy przyszły mi do głowy bez zastanowienia, nad kolejną musiałam już trochę pomyśleć. Dumałam, dumałam i przypomniałam sobie o Shimmerbrick od Bobbi Brown. Paskowany róż, który za ponad 200 zł ma dawać zniewalający efekt na policzkach. Meah... Wieloma innymi, o niebo tańszymi produktami można uzyskać dosłownie ten sam efekt. Tak w ogóle, czy ktokolwiek będzie w stanie zauważyć, że macie na sobie tak drogi róż o takim, a takim niuansie kolorystycznym? I don`t think so! ;)

5. MAC Paint Pot

Znowu musiałam podumać i do głowy przyszły mi Paint Poty z MAC. Mam jeden w swojej kolekcji i kompletnie nie znajduję dla niego zastosowania. Proszę tutaj nie mylić produktu z bublem, bo jakościowo jest to kosmetyk całkiem niezły, tylko dla mnie kompletnie zbędny, a więc "Nigdy więcej!".

Dużą frajdę sprawił mi ten TAG, przekazuję go więc dalej eveleo, Smieti, kasiaj85, greatdee85 i maus.
 

14 komentarzy:

  1. o nie ! no dobra, dzięki :) ale z góry przepraszam jeśli nie dam rady go zrealizować, tj. odpowiedzieć :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja z kolei bardzo lubię Paint Poty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim powiekom one jakoś nie leżą;)

      Usuń
  3. Zasadniczo zgadzam się ze wszystkim (nawet z paletami diora/chanel - chociaż sama mam jedną ;)) oprócz TT- szczota akurat potrafi zdziałać cuda na moich włosach. Reszta- 100% true :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że ta szczotka być może potrafi zdziałać cuda, jednak mi jest ona kompletnie zbędna:)

      Usuń
  4. Paint Poty bardzo lubię i używam codziennie, ale Shimmerbrick też mnie nie kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ogólnie wydaje, że wydawanie bajońskich sum na róże jest bez sensu, bo koniec końców i tak efekt na policzkach jest niemalże niedostrzegalny

      Usuń
  5. Też jakoś nigdy nie miałam wieelkiej potrzeby zaopatrzenia się w Tangle Teezer! Dla mnie jest to po prostu wyrzucenie pieniędzy w błoto. Przecież szczotka nie wzmocni nam włosów, nie sprawi, że zaczną szybciej rosnąć itp...itd... To samo tyczy się Shimmerbrick!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo szczotka może masować skórę głowy i tym samym wzmacniać cebulki, nie wiem, jak to jest naprawdę, ale tak na logikę biorąc, to by się zgadzało;)

      Usuń
  6. suuuuper !! to jest nawet fajna zabawa ;)
    Podoba mi się Twój blog , piszesz notki w ciekawy sposób :**
    Obserwujemy ? Napewno się odwdzięczę <3

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat pękacze bardzo lubię:) Kiedyś zastanawiałam się czy używałabym takiego paint pota z Maca, bo jak siebie znam to pewnie by stał i się kurzyl ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, masz fajnego bloga ;)
    Ja właśnie czaiłam się od jakiegoś czasu na Shimmerbrick BB, ale widzę, że to jednak nic spektakularnego, a 200zł lepiej wydać na jakieś fajne kosmetyki do pielęgnacji włosów albo buty ;p
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    Asia z http://moj-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam lakiery, ale nie cierpię pękaczy! :O

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...