wtorek, 8 marca 2011

Odziana w szynszylę ;)

Cały czas liczę po cichu na to, że zima skończy się lada dzień. Póki jednak mamy jeszcze tę chłodniejszą porę roku, staram się robić jak najlepszy użytek z jesienno-zimowych kolorów. Już tak mam, że makijaż, strój etc. musi pasować do otaczającej mnie aury, w związku z tym odkurzyłam dawno zapomniany lakier Essie w kolorze Chinchilly.
Jest to mój pierwszy i jedyny Essie, który wśród pozostałych lakierów zajmuję pozycję "starszaka", gdyż ma już ok. 1,5 roku i to w zasadzie od niego (pomijając OPI Parlez Vous OPI?) zaczęła się moja przygoda z dziwnymi, nietypowymi kolorami. Lakier na blogach opisywany jest jako szarość z domieszką beżu. Mi się kojarzy z betonem i mimo że nie jest to szczególnie malownicze porównanie, to odcień bardo lubię, bo ogólnie mam manię na punkcie szarych i melanżowych ubrań ;). 
Aplikacja po 1,5 roku jest znośna. Lakier odrobinę zgęstniał i momentami przy dużej powierzchni płytki (np. kciuka), trudno jest go nałożyć równomiernie, schnie również nieco dłużej niż kiedyś, ale myślę, że jeszcze trochę mi posłuży. Na zdjęciu występuje w zaszczytnym towarzystwie Essie Good to go! - stąd ten połysk.

A jakie kolory Wy teraz nosicie na paznokciach? :)))

25 komentarzy:

  1. ja mam Orly Meet Me Under The Mistletoe + złote kółka konadowe przy pomocy China Glaze 2030 :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat w tym momencie nic nie noszę ;). Ale zaczęłam się koralami interesować :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się jakoś nie chce w ten konad bawić, zawsze tylko się denerwuję i syf się robi wokoło;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lilla My, koralami? a dokładniej?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mykam w czerwieniach i fioletach

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, może odwiedzisz www.fantazje.eu ? Pisze tam książkę fantastyczną, która jest fantastyczna;)
    Dodaję się do obserwatorów! Mam nadzieję, że ty też! Baj!
    Naprawdę błagam o te komentarze!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Golden Rose Fasion Colour nr 65. Prawie identyczny jak Twój :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny kolor, faktycznie betonowy w pozytywnym znaczeniu oczywiscie :)

    Ja aktualnie nosze koralową czerwień z Oriflame.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny kolor, muszę go mieć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię ten lakier, też go jeszcze mam .Essie świetnie się trzyma na moich pazurach. Te pastele z wiosennej kolekcji też są ładne.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam obecnie taki brąz z szarością i domieszką fioletu ;) zimą raczej mam paznokcie w odcieniach brązu szarości beżu różu.. czerwień bardzo rzadko ewentualnie jakiś ciemny fiolet ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyróżnienie ode mnie :) - http://aboutlillamy.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kocham granat, nie nudzi mi się już pięć miesięcy, kocham rónież fiolet, który jest najbardziej uniwersalny i najpiękniejszy na każdą porę, oczywiście czasami lubię pomalować sobie klasyczną czerwienią. Ten essie jest śliiiczny, ale cena;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Yasminella, fiolety też lubię, czerwienie już trochę mniej;)

    Zuzanna, zajrzę w wolnej chwili:)

    neokatrina, u mnie w pobliżu nigdzie nie ma Golden Rose

    Aga, zadziwiające, że beton może być ładny;)

    fresz, chyba jeszcze jest w sprzedaży, choć kolekcja jest dość stara

    Pieknoscdnia, mi kolory Essie rzadko kiedy podchodzą, poza tym jednym jakoś nic dla siebie nie potrafię znaleźć

    Kasiek, też lubię brudne fiolety, Parlez Vous Opi to mój ideał pod tym względem:)

    Lilla My, dziękuję:)

    czekolanda, ja ten kupiłam dość okazyjnie, w Victorias Beauty ceny są dość znośne, zajrzyj tam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uzależniłam się od Barbry Colour Alike i obecnie maziam się kolorem nr 9 Cabernet wine... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mamajusta, wszyscy chwalą te lakiery, a jeszcze ani jednego nie miałam w ręce, aż dziw bierze;)

    OdpowiedzUsuń
  17. limitowankę Essence I LOVE BERLIN w kolorze 04 BUDDY BEAR :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładny kolorek :).
    Ja z kolei przez jesień i zimę niczego na pazurkach nie nosiłam bo były studia, sesja i wygryzłam je na maksa... :( A teraz jak już trochę mniej się stresuję i nie myślę tak bardzo o studiach to z kolei mam potwornego krwiaka pod pazurem... :P Dlatego wolę ich nie malować bo chcę, żeby się szybciej wchłonął a przypuszczam, z lakier by spowolnił ten proces, mimo wszystko :D. Za to krwiak ma bardzo mocny odcień, w końcu różne sine fiolety, brązy, beże są na topie, haha :D.

    Ale może to i lepiej...? Lepiej dla mojego portfela, bo od kilku miesięcy w ogóle nie kupuję lakierów. Za to pewnie masakra zacznie się w okolicach lata :D.

    OdpowiedzUsuń
  19. W tej chwili mam na paznokciach odrapany Rimmel nr 391 Celebrity Bash :P

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi się :)
    zapraszam do mnie
    http://paznokcie-kamilkamilka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie noszę żadnych, płytka paznokcia zniszczyła mi się niesamowicie że nie mam serca nakładać na nią nic poza Nail Tekiem.

    A kolorek piękny, mimo, że dość popularny, ma coś w sobie

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie dzisiaj na pazurkach Eveline Holografic shine 401 który wygląda mi na duplikat China Glaze Cyberspace - moje paznokcie czują już wiosnę ;P.
    Twoja szynszylka piękna i na pewno posłuży Ci dłużej jak zaopatrzysz się w rozcieńczalnik do lakierów. Sama niedawno nabyłam takie cudo Delii i uratowałam 2 starsze egzemplarze z mojej szybko rozrastającej się kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mam ten kolor - jest super.
    Ostatnio często maluję Essie Hot Choco - trochę cieplejsza wersja kolorystyczna.

    Zapraszam na mojego nowiutkiego bloga.

    http://everything-everywhere-everytime.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie granacik z Miss Sporty. Niedawno zmyłam błotne szarości Peggy Sage :) też lubię swoje pazurki w tych klimatach :)
    Zapraszam Cie na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  25. super kolor i piękne zadbane pazury ;)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...