środa, 30 stycznia 2013

Drugie oblicze Lioele

Do tej pory z azjatyckich kosmetyków stosowałam głównie kremy BB i pudry. Ostatnio miałam jednak okazję testować produkt z zupełnie innej beczki, tej pielęgnacyjnej, mianowicie tonik do twarzy Lioele A.C Control.

Skład: WATER, BETAINE, BUTYLENE GLYCOL, GLYCERIN, ALCOHOL, PIPER METHYSTICUM LEAF/ROOT/STEM EXTRACT,ALLANTOIN ,PEG-60 HYDROGENATED CASTOR OIL, POLYSORBATE 80, POLYSORBATE 60,  CARICA PAPAYA (PAPAYA) FRUIT EXTRACT, CHAMAECYPARIS OBTUSA WATER,HOUTTUYNIA CORDATA EXTRACT,ILEX AQUIFOLIUM (HOLLY) LEAF EXTRACT,SODIUM CITRATE, DISODIUM EDTA, DIMETHYL SULFONE, CHLORPHENESIN, CETYL CAPRYLATE, CITRIC ACID, PANTHENOL, CHRYSANTHELLUM INDICUM EXTRACT, BENZALKONIUM CHLORIDE,  RETINYL PALMITATE, GLYCOLIC ACID, ALPINIA OFFICINARUM ROOT EXTRACT 90320-4-6, TERMINALIA CHEBULA FRUIT EXTRACT, MELALEUCA ALTERNIFOLIA (TEA TREE) LEAF OIL, SODIUM HYALURONATE,  WATER; BUTYLENE GLYCOL; MAGNOLIA KOBUS, BRANCH/FLOWER/LEAF EXTRACT; CAMELLIA, JAPONICA FLOWER EXTRACT; NELUMBO, NUCIFERA FLOWER EXTRACT; IMPATIENS, BALSAMINA FLOWER EXTRACT; RHODODENDRON MUCRONULATUM FLOWER EXTRACT, PERFUME - GERANIOL,  HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, LINALOOL,  SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE,  VALERIANA OFFICINALIS ROOT OIL


Na stronie myasia.pl możemy przeczytać: 
  • Antybakteryjny tonik do twarzy z zawartością alkoholu oraz opatentowanego kompleksu Phyto-Soothing, który zawiera ekstrakt z 5 roślin działający kojąco na skórę
  • Produkt przeznaczony jest do skóry tłustej, trądzikowej oraz problematycznej
  • Dzięki zawartości ekstraktu z alg morskich oraz wyciągu z kory sosny czerwonej tonik reguluje wydzielanie sebum, zmniejszając świecenie się skóry, działa oczyszczająco oraz antyseptycznie na skórę
  • Nie zatyka porów, zmniejszając objawy trądziku
  • Zachowuje naturalne nawilżenie skóry, nie wysusza i nie podrażnia skóry

Główne składniki:
  • Kompleks Phyto-Soothing to wyciąg z 5 roślin: kamamelii japońskiej, lotosu białego, niecierpka, azali oraz magnolii japońskiej. Ekstrakty te działają przeciwtrądzikowo, nie zatykają porów, zmniejszając wydzielanie sebum
  • Kwas salicylowy - Oczyszcza, stymuluje regenerację komórek i pomaga w leczeniu trądziku
  • Ekstrakt z papai - Zawiera karotenoidy, wit. C, pierwiastki śladowe i enzym keratolityczny. Dzięki enzymowi poprawia się wnikanie składników aktywnych przez naskórek oraz nadaje skórze gładkość i świeży wygląd
  • Ekstrakt z portulaki pospolitej – Źródło wielu związków odżywczych
  • Niacyna (witamina B3) - Zwiększa nawilżenie i elastyczność skóry, wpływa na produkcję kolagenu, regeneruje skórę 

Wszystko to brzmi bardzo pięknie i obiecująco, ale na mnie ten tonik nie zrobił większego wrażenia. Na plus zaliczyć mu trzeba bez wątpienia solidne i estetyczne opakowanie oraz atomizer, który pozwala na dokładne dozowanie produktu i szczelnie zabezpiecza przed ewentualnym rozlaniem. Tonik spełnia swoją podstawową funkcję, jaką w moim przypadku jest oczyszczenie i ściągnięcie porów podczas ostatniego kroku demakijażu. Pomimo zawartości alkoholu, która zapewne wielu z Was nie przypadnie do gustu, nie podrażnił mnie w żaden sposób, ani nie wysuszył, ale moja skóra z zasady jest dość odporna na tego typu substancje. Ogólnie produkt przyjemny, czego nie można jednak powiedzieć o jego cenie, bo za 190 gramową buteleczkę musimy zapłacić ok 70 zł. Być może po naprawdę długim okresie stosowania można zauważyć zbawienny typ tego kosmetyku na naszą cerę, myślę jednak, że i na naszym rodzinnym rynku znajdą się godne uwagi produkty z tej kategorii za o wiele bardziej przystępną kwotę. 

Jeśli więc chodzi o Lioele, to jestem jak najbardziej na tak dla ich kosmetyków kolorowych, jeśli zaś chodzi o pielęgnację, postawię jednak na inne marki. 

Może Wy jesteście w stanie polecić mi jakiś szczególnie dobry tonik w korzystnej cenie?



30 komentarzy:

  1. Faktycznie, cena przerasta oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubiłam ich bebiki, toniku nie miałam... i nie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No cena za tonik to bardzo duza...

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś za tonikami nie przepadam, no i ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytanie brzmi jakiego rodzaju tonik potrzebujesz?

    Lirene ma dobry produkt Tonik nawilżająco – oczyszczający http://www.1001pasji.com/2012/12/lirene-pielegnacja-oczyszczajacaonik.html
    Corine de Farme Tonik oczyszczający - http://www.1001pasji.com/2012/07/zuzywamy-denko-inaczej.html
    a na koniec Pat & Rub, który ma świetny skład!

    Na uwagę zasługuje także tonik z Under Twenty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wskazówki. Tonik Lirene właśnie wykańczam i faktycznie jest niczego sobie, ale zainteresowałaś mnie tym od Pat&Rub. Jak wykończę aktualne zapasy, być może po niego sięgnę :)

      Usuń
  6. Ja mogę polecić tonik z Corine de Farme. To nie Azja, ale bardzo dobrze się sprawdza. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie no, z ceną za tonik to poszaleli, choć muszę przyznać, że opakowanie piękne

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od dłuższego czasu robię sobie tonik na bazie hydrolatu. Bardzo go lubię - pięknie pachnie i świetnie nawilża.

    (Przepis jest na moim blogu, nie chce bezczelnie wklejać linka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe linki zawsze mile widziane! :)

      Usuń
  9. Ja od pewnego czasu uwielbiam tonik Tołpa z serii do skóry wrażliwej :), może wypróbujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tołpa od dawna za mną chodzi, jeszcze nic od nich nie miałam i aż się prosi, żeby wypróbować :D

      Usuń
  10. Ja odkąd używam płynów micelarnych nie używam już toniku i na dobre mi to wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie i micel, i tonik to podstawa :)

      Usuń
  11. hydrolat np. z oczaru wirginijskiego + szczypta wit. B3=cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie, to kazdy kosmetyk zawierajacy alkohol nie robi szalu.
    Moze przez pierwsze dni stosowania wydaje sie, ze cera jest ladniejsza, ale w moim przypadku nigdy sie "alkohol" na dluzsza mete nie sprawdzil..
    Odkad uzywam bezalkoholowe kosmetyki i cera mi sie poprawila i mniej sebum wytwarza;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój ukochany tonik to Liz Earle Instant Boost. Skóra jest oczyszczona, uspokojona i delikatnie nawilżona. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakładam, że cena do tego z Lioele pewnie podoba ;)

      Usuń
  14. Mnie po kremie BB z Lioele tak masakrycznie zapchało, że nie wiedziałam gdzie schować moją twarz.

    OdpowiedzUsuń
  15. Skład bardzo imponujący :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze swojej strony polecam tonik Lirene, wersja nawilżająco-oczyszczająca oraz tonik Herbal Garden z ekstraktem z czerwonej koniczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że cenowo odstrasza. :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajna recenzja:)

    http://solidaryexpensivee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo polubiłam tą markę. Ale jakoś tonik od nich mnie nie kusi totalnie, choć lubię toniki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. słyszałam, że toniki z Lirene są bardzo dobre, ja aktualnie stosuję z Yves Rocher i jestem z niego niesamowicie zadowolona
    pozdrawiam Koleżankę ze spotkania Blogerek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam, że toniki z Lirene są niezłe i również pozdrawiam :D

      Usuń
  21. Fajny post, dzięki za podanie składu:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...