niedziela, 13 stycznia 2013

Złuszczam się z GlySkinCare

Gdybym powiedziała, że na kosmetyki GlySkinCare wpadłam sama, skłamałabym. Po jednym z moich postów o walce z trądzikiem odezwała się do mnie Czytelniczka, jak się okazało przedstawicielka marki, która zaproponowała mi wypróbowanie kilku produktów mogących pomóc mi zwalczyć problemy z cerą. Nie ustaliłyśmy żadnych warunków, nie umawiałyśmy się nawet na recenzję, kosmetyki miały być "do użytku prywatnego". Piszę o nich jednak, bo są to produkty, z których jestem niesamowicie zadowolona, po których czuję różnicę i grzechem by było się z Wami nimi nie podzielić. A nóż ktoś skorzysta...

Od lat już walczę z przebarwieniami i bliznami potrądzikowymi. Zabiegi u kosmetyczki owszem są skuteczne, ale też dość drogie, dlatego szukałam produktu, który pozwoliłby mi "złuszczać się" w domowym zaciszu. Najpierw zetknęłam się z peelingiem Glyco-A marki Isis Pharma, który dał całkiem zadowalające efekty, Lotion Lite 10 o 10% stężeniu kwasu glikolowego i niższym pH 2,3 miał być jednak skuteczniejszy, więc pełna nadziei rozpoczęłam kurację.


Opis produktu: Delikatnie złuszczające mleczko do twarzy na noc z estryfikowanym kwasem glikolowym dostępne w dwóch stężeniach: 5% i 10% [...] Lotion Lite 10 stanowi drugi etap programu pielęgnacyjnego GlySkinCare Program: 2 PEELSTEP i zalecany jest dla osób, które wcześniej stosowały Lotion Lite 5.

Rodzaj cery: Cera normalna i tłusta.

Korzyści: 
- Efekt anti-aging
- Złuszczanie martwego naskórka
- Stymulacja odnowy komórkowej
- Rozjaśnianie przbarwień
- Naskórek jest wygładzony
- Drobne zmarszczki ulegają spłyceniu

Na wstępie zaznaczę, że produkt ten wymaga sporej dozy ostrożności. Trzeba nakładać go bardzo uważnie, początkowo odrobinę i później ewentualnie zwiększać dawkę oraz czas pozostawiania na twarzy, gdyż przesadzając, można sobie naprawdę zrobić krzywdę i poważnie poparzyć skórę! Ja zgodnie z zaleceniami na początku nakładałam mleczko wieczorem na ok. 2 h, gdy widziałam, że nie występują podrażnienia, zostawiałam na całą noc.

Efekt złuszczania można stopniować. Przetestowałam dwa warianty: odrobina mleczka sprawiła, że skóra uległa delikatnemu peelingowi, większa dawka solidnie ją wysuszyła i doprowadziła do poważnego łuszczenia, które trwało kilka dni i wymagało stosowania głęboko nawilżających kremów nadających się do aplikacji po zabiegach dermatologicznych (używałam kremu Bioderma Hydra, w cięższych przypadkach Avene Cicilfate, w trakcie kuracji powinien sprawdzić się również Panthenol w piance). Lżejszą kurację stosowałam przez ok. 2 tygodnie, cięższą przez jakiś tydzień, później pozwoliłam skórze odpocząć i się zregenerować. Nie martwiła mnie buzia wysuszona na wiór i schodzące płaty skóry (wiem, brzmi fuj!), bo znam ten stan po zabiegach kosmetycznych, np. kwasem mlekowym, i wiem, że jest to normalna reakcja, która prowadzi do odnowy. Taki stan trzeba po prostu przetrwać. Chcesz być piękna - cierp :D.

Efekty?

- skóra znacznie wygładzona, miękka i elastyczna w dotyku
- drobne zmarszczki faktycznie spłycone
- przebarwienia rozjaśnione, choć nie zniknęły do końca

Summa summarum z mleczka jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę Wam je polecić. Stan mojej skóry uległ znacznej poprawie. Myślę, że po kilku kuracjach przebarwienia w końcu znikną, a ja przy okazji trochę się odmłodzę ;). Za buteleczkę o pojemności 100 ml trzeba zapłacić 99 zł, ale produkt jest niesamowicie wydajny i z powodzeniem mogą z niego korzystać nawet 2-3 osoby.
Pamiętajcie jednak, by stosować peeling tylko wtedy, gdy Wasza cera naprawdę tego wymaga, uważać z dobieraniem dawek, w trakcie kuracji nie wystawiać się na bezpośrednie działanie promieni słonecznych i stosować wysokie filtry!

Moja przygoda z GlySkinCare tak naprawdę dopiero się zaczyna. Jestem przekonana, że niejeden raz skorzystam z bogatej oferty, a Wam do pokazania mam jeszcze dwa, bardzo interesujące kosmetyki. Jesteście ciekawe? :)))




31 komentarzy:

  1. dobrze wiedzieć :)muszę koniecznie wypróbować. borykam się z tymi samymi problemami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale czad! Dzięki za info!
    P.S. Czy to to: http://glyskincare.eu/index.php?page=4&con=31&lang=pl ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D

      Nie, to są kremy do cery suchej i dojrzałej, choć działanie mają chyba podobne, ja mam to: http://glyskincare.eu/index.php?page=4&con=32&lang=pl

      Usuń
  3. Chyba bałabym się go używać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trzeba z nim uważać :) Piszę o efektach ubocznych, żeby mi potem nikt nie zarzucił, że ma sajgon na twarzy ;)

      Usuń
  4. Oj chyba bałabym się stosować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to umiejętne stosowanie, aczkolwiek jeśli ktoś nie miał wcześniej do czynienia z kwasami, to najpierw najlepiej udać się po poradę do fachowcy, czyli dermatologa lub kosmetyczki :)

      Usuń
  5. Ciekawy, ale ja również bałabym się go stosować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem czy prywatnej osobie uda sie kupic te produkty bo to jest seria pro i sprzedawana jest tylko do gabinetow( przynajmniej powinna byc) - wiem bo sama tym handluje takze nie kazdy to kupi bo tak jak piszesz mozna sobie zrobic tym krzywde ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co widzę na stronie, jest odnośnik do sklepu i po zalogowaniu mam normalnie możliwość wrzucenia danego artykułu do koszyka. W sklepie nie ma jednak np. chusteczek pilingujących o bardzo silnym stężeniu kwasu, których w życiu nie odważyłabym się zastosować na własną rękę ;)

      Usuń
    2. no chusteczek napewno nie kupisz bo maja zbyt wysokie ph ;)w naszym sklepie tez masz mozliwosc wrzucenia do koszyka ale jest on opisany jako produkt profesjonalny i zawsze sie kontaktujemy z osoba ktora chce kupic te kosmetyki czy jest kosmetyczką , lub po szkole kosmetycznej. Lepiej dmuchac na zimne bo wiem jakie cuda sobie dziewczyny potrafia robic na twarzy;)

      Usuń
    3. jasne, niedoświadczone osoby mogą sobie naprawdę kuku zrobić tym preparatem ;)

      Usuń
  7. Nie znam tych produktów, a teraz złuszczam się z Bandi, jeżeli dam radę do wiosny wykończyć zapas to może się skuszę na ten produkt, jeśli nie, to może na przyszłą jesień? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kojarzę Bandi i z tego, co słyszałam, to naprawdę fajne kosmetyki :)

      Usuń
  8. Chetnie bym sprobowala, ale niestety musze najpierw zaleczyc to co mi sie porobilo na buzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie skóra musi być wyleczona, nie polecam nikomu nakładania tego preparatu na otwarte ranki!

      Usuń
  9. Ja na szczęście już pożegnałam trądzik na całej twarzy, obecnie pojawia się od czasu do czasu kilka wyprysków (szczególnie przed tymi dniami). Niestety goją się dość długo i raczej nie miałabym nawet okazji skorzystać z tego produktu, bo jak wspomniałaś w jednym z komentarzy nie można go używać na otwarte ranki.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. taką współpracę to ja rozumiem! i jestem ciekawa dwóch pozostałych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! jeśli kosmetyki są dobre, same chcemy o nich pisać i dzielić się z innymi, a nie na zasadzie "recenzja w tylu i tylu słowach, gdzie ma się pojawić tyle a tyle odnośników do strony, tyle i tyle zdjęć"...

      Usuń
  11. Szkoda, że cena taka duża ale skoro działa to chętnie wypróbuję. Tylko muszę najpierw wykończyć to co mam a to może potrwać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio złuszczam się tonikiem z kwasami z Biochemii Urody. Polecam, tani, a efekty super.

    Otagowałam Cię. Gdybyś miała ochotę napisać taki post, będzie mi miło. http://77gerda.blogspot.com/2013/01/tag-stresowi-powiedz-nie-10.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Magda, na pewno odpowiem jak tylko znajdę chwilę :)

      Usuń
  13. dobrze wiedzieć, bardzo lubię poznawać nowe produkty z kwasami :) cena w stosunku do pojemności wydaje się do przejścia, kiedyś się skuszę na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie wiem czy potrzebuję aż taką artylerię wyciagać na ratunek mojej skórze, poza tym boję się tego złuszczania, bo moja skóra bez tego jest okropnie sucha :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to raczej nie polecam, choć GlySinCare w swojej ofercie ma również produkty złuszczające do skóry suchej, ale jak nie masz zbyt dużych problemów, to raczej nie ma sensu.

      Usuń
    2. mam w gorsze dni ;) ale generalnie chyba nie jest najgorzej ;)

      Usuń
  15. Ja kupiłam Rodial do złuszczania, a Glico-a mam w zapasie, sporo się złuszczam więc i gabinetowe w zasiegu:P

    OdpowiedzUsuń
  16. wczoraj dostałam ten lotion ;) dziś po raz pierwszy użyję, strach się bać... :) ale liczę na fajny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko zacznij od małych dawek i najpierw zostaw na twarzy na max. 2 h :) Ostrożność, ostrożność i jeszcze raz ostrożność :)

      Usuń
    2. tak, wiem :) będę ostrożna
      dziękuję :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...